środa, 9 sierpnia 2017

Letni przegląd newsów #2

W poprzednim wpisie wspomniałem, że lato to dość spokojny czas na rynku muzycznym. Dziś mam wrażenie, że dość pochopnie postawiłem taką tezę, z tego względu, że przygotowując kolejny przegląd tego co nowe i ciekawe na rodzimym muzycznym podwórku, stworzyłem tak obszerną listę, że objęłaby przynajmniej cztery takie wpisy! Nie narzekam, skądże, wręcz przeciwnie! Reakcją na tyle muzycznego dobra może być tylko satysfakcja i radość!

Anita Lipnicka – „Z Miasta”.

źródło: Warner Music Poland


Spokojnie i zdawkowo Anita Lipnicka ujawnia szczegóły i dzieli się nowymi utworami z nadchodzącego albumu, budując tym samym dużą ciekawość odbiorców. Absolutnie nie ujmując nic artystce muszę przyznać, że nie spodziewałem się aż tak dużego zainteresowania! Pierwszy, przepiękny i bardzo ciepły singiel „Ptasiek” doskonale radził sobie na LP3 Trójki! Podobnie jest i tym razem. Chwilę po premierze singla „Z Miasta” znajduje się on już w TOP10 LP3 i jestem przekonany, że szybko z zestawienia nie zniknie. Wielu niszowych, niemniej jednak intensywnie promowanych przez portale muzyczne artystów, może jedynie pomarzyć o tak pozytywnym odbiorze. Singiel „Z miasta” Anita opisuje tymi słowami: " Żyjemy za szybko, zbyt mechanicznie. Spalamy się, zatapiamy w betonie. Gubimy siebie w wyścigu o nic w otoczeniu wielkomiejskich scenografii. Czas się zatrzymać. Czas wrócić do źródeł". Wygląda na to, że dziś żyjąc w nieustannym biegu właśnie takiego oderwania potrzebujemy, nawet chwilowego, ucieczki do innego muzycznego świata. Wzbudzić tak duże i utrzymujące się zainteresowanie rok przed premierą płyty to w dzisiejszych czasach bardzo duży sukces. Nic nie jest na siłę, muzyka przepełniona prostotą, dobrym duchem i złotymi latami hipisowskimi broni się sama! Premierę nowego albumu artystki zaproponowano na listopad.




Mery Spolsky – „Miło było pana poznać”

źrodło: oficjalna strona Mery Spolsky


Nie tak dawno publikowaliśmy na naszym facebookowym profilu klip do debiutanckiego singla Mery Spolsky zatytułowanego „Miło było pana poznać”. Od tamtej pory jest mi ciężko się od niego oderwać. Mery Spolsky czyli Maria Żak to młoda artystka, która podpisała w tym roku kontrakt z wytwórnią Kayax! Co więcej zagrała na dwóch prestiżowych festiwalach – poznańskim Spring Breaku czy Openerze! To już o czymś świadczy. Prowokuje słowem, zostawia pole do interpretacji, komponuje, projektuje, a wszystko to robi w swoim wyjątkowym stylu! Skupmy się jednak na debiutanckim singlu. Mery opisuje go tymi słowami: „Miło Było Pana Poznać” to piosenka, która jest prawdziwym listem do prawdziwego pana. Dopiero potem skomponowałam do niej muzykę i beat”. Panowie, wyobraźcie sobie, że otrzymujecie taki list od kobiety. Byłoby niemałe zdziwienie, prawda? Uwielbiam tak barwne i charyzmatyczne postacie jak Maria, dlatego jestem bardzo ciekawy, w którą stronę skieruje swoją twórczość, bo na chwilę obecną nie jestem jeszcze sobie w stanie tego wyobrazić, ale to mogę dopisać jako kolejną zaletę tej młodej artystki. „Przymruż oko na Mery Spolsky. Ona nie lubi być na serio”. Zastosujcie się do tej rady i dopiero wówczas odpalcie poniższy klip!




Tola.

źródło: oficjalny profil Toli na facebooku (facebook.com/tola.subtitles)


Mam nadzieję, że niedługo po publikacji tego wpisu dowiem się, że nowe brzmienie od Toli pojawi się już naprawdę niebawem. Jest to dość trudny temat, bo z jednej strony doskonale rozumiem, że proces twórczy potrzebuje absolutną swobodę czasową, z drugiej strony otrzymując trzy tak dobre utwory zwiastujące album artystki, apetyt na nowe brzmienie rośnie i trochę ciężko go opanować. Ale wróćmy do meritum. Wiosną odbył się wspomniany chwilę wcześniej festiwal debiutantów, a konkretnie poznański Spring Break. To właśnie tam Tola na jednej z większych scen zaprezentowała kilka utworów, które będziemy mogli usłyszeć na jej nowym albumie. W sieci do odsłuchu dostępne są trzy z nich – „Subtitles” oraz „Recycled”, które wybrzmiały w audycji Uli Kaczyńskiej w radiowej Czwórce oraz „Good seeing you” nagrane wykonanie live dla BalconyTV. Już podczas premiery kilku utworów 5 lat temu (i tu się przeraziłem, bo mam wrażenie jakby to było nie tak dawno) mogliśmy usłyszeć jej dużą muzyczną przemianę. Dziś utwory te mają nowe aranżacje i prawdopodobnie niektóre z nich również trafią na tracklistę krążka. Zapomnijcie o Toli, którą być może nadal kojarzycie z Blogiem 27. To zupełnie nowe, gitarowe, alternatywne oblicze tej młodej dziewczyny. Niesamowite pokłady wrażliwości zawarte w nowych kompozycjach z pewnością delikatnie poruszą Wasze serducha. Warto nadmienić, że powstały we współpracy z takimi osobami jak Lesław Matecki, na co dzień pracujący z Moniką Brodką, czy Daniel Walczak, odpowiedzialny za produkcję płyty Dawida Podsiadło! Nazwiska robią wrażenie, prawda? Z  pewnością taki skład przełoży się na jakość i wyjątkowy charakter tych utworów. Czekaliśmy już całkiem długo, więc możemy poczekać jeszcze trochę. Mam tylko nadzieję, że nie będą to kolejne lata!


Sonar – „Pod Prąd”

Wakacje w pełni, pogoda od dłuższego czasu naprawdę nas rozpieszcza! Na dokładkę polecam Wam również nowy, utrzymany w letnim klimacie klip grupy Sonar. Obrazek do utworu „Pod Prąd” powstał na malowniczych Kujawach, a na wycieczkę nad jezioro wybierzecie się wraz z Leną, Moniką, Tycjaną oraz Grażyną. O tym jak dziewczyny spędziły weekend nad jeziorem dowiecie się klikając w poniższy link. Utwór „Pod Prąd” promuje debiutancki album zatytułowany „Pętle”, o którym wspominałem zaraz po premierze! Jeśli jeszcze (a trochę czasu od października już minęło!) nie mieliście okazji poświęcić ich brzmieniu trochę czasu to właśnie teraz jest na to idealna pora! Zabierzcie ich muzykę do samochodu, nad jezioro, a nawet na gorące popołudnie w ogrodzie! Wobec głosu Leny nie sposób przejść obojętnie, a połączenie trip-hopu, zmysłowej elektroniki i żywych instrumentów robi wrażenie. Tutaj brak miejsca na rozczarowanie!




Julia Wieniawa – „Oddycham”

Grono artystów wytwórni Kayax znów się powiększyło! Tym razem dołączyła do nich Julia Wieniawa, młoda wokalistka i aktorka. Muzyczne oblicze Julii poznaliśmy za sprawą utworu „Na Zawsze” ze składanki Flirtini „Heartbreaks & Promises”. Już po premierze można było zaobserwować, że otacza się właściwymi ludźmi z muzycznego świata. Niemniej jednak ryzyko, że media będą chciały zrobić z młodej, stawiającej pierwsze kroki w muzycznym świecie dziewczyny kolejną popową gwiazdkę było jednak duże. Uważam, że dziś możemy odetchnąć już z ulgą. W czerwcu premierę miał debiutancki singiel zatytułowany „Oddycham”. Jeżeli w podobnym klimacie ma brzmieć debiutancki album Julii to z pewnością będę jednym z pierwszych, który po niego sięgnie. 





Znajdziecie nas na:
(kliknij na logo)











piątek, 4 sierpnia 2017

Letni przegląd newsów #1

Cześć i czołem! W końcu mamy lato w pełni! Jak znosicie tydzień ponad 30-stopniowych upałów?! Mam nadzieje, że dobrze i udaje Wam się znaleźć czas na chwilę relaksu w pięknych okolicznościach przyrody! Nie ma co narzekać, przypomnijcie sobie tegoroczny maj, który nieźle schłodził nam dłonie w drodze do pracy czy szkoły! Jest lato to musi być ciepło, parafrazując klasyka!

Mawia się, że lato to najspokojniejszy okres na rynku muzycznym, niemniej jednak bacznie obserwuję i nie dopuszczę, by umknęło Waszej uwadze kilka bardzo wartościowych premier. Poza tym okres festiwalowy zdecydowanie nie kończy się po Orange Warsaw Festivalu czy Openerze. Przed nami wciąż kilka wyśmienitych muzycznych wydarzeń. Jakich? Między innymi o tym przeczytacie poniżej! Udanej lektury!

Olsztyn Green Festival
Kolejny rok z rzędu piszę o tym absolutnie wyjątkowym festiwalu! Zapewne dlatego, że za każdym razem lineup jest wyjątkowo bliski mojemu sercu, mogę go nazwać niemal idealnym. To już piąta edycja Olsztyn Green Festivalu! Jeśli chodzi o polski rynek muzyczny usłyszycie tam prawdziwe perełki, to prawdziwe święto polskiej muzyki. Wśród nowych twarzy rodzimej sceny muzycznej możemy wymienić w tym roku Bownika, Darię Zawiałow czy Julię Pietruchę, którzy zaprezentują materiał z ich może już nie najnowszego, ale nadal debiutanckiego albumu. Nie zabraknie także największych nazwisk. Sceną zawładną takie zespoły jak HEY, O.S.T.R. czy Fisz Emade Tworzywo! To tylko namiastka tego, czego możemy się spodziewać. Pełny lineup znajdziecie na zdjęciu poniżej! Ależ to będzie piękny weekend na mazurach! Planujecie się wybrać?

Bilety jednodniowe: 49 zł, w dniu festiwalu 59 zł
Karnet: 79 zł, w dniu festiwalu 89 zł



Kraków Live Festival
Muszę się przyznać, że już pierwsze ogłoszenie Kraków Live Festivalu wzbudziło u mnie olbrzymie zainteresowanie! Jako pierwsi do lineupu dołączyli bowiem Ellie Goulding, artystka, której znam niemal wszystkie utwory na pamięć oraz ALT-J, zespół, który kształtował moją muzyczną wrażliwość jeszcze parę lat temu! Dziś wiemy, że to nie koniec wielkich nazwisk. Obok wymienionych artystów wystąpią również Birdy, Travis Scott, Lana Del Rey czy Wiz Khalifa. Brzmi dobrze, prawda? Na dokładkę będzie również śmietanka artystów z rodzimego podwórka, a wśród nich m.in. XXANAXX, (boska) Bovska, Ralph Kamiński, HOLAK czy Piotr Zioła. Wybierając się na koncerty warto zapoznać się z oprawą koncertową przygotowywaną przez fankluby m.in. Ellie Goulding (LINK) czy Lany Del Rey (LINK)!

Bilety jednodniowe: 199 zł, 209 zł od 7 sierpnia
Karnet: 359 zł, 379 zł od 7 sierpnia



Marcelina – LATO EP
„Lato, takie piękne jest!” śpiewa w jednym z utworów z albumu „Gonić Burzę” Marcelina. Tym razem przedstawia nam jednak zupełnie inne, nie do końca poznane do tej pory muzyczne oblicze. Na EPce zatytułowanej „Lato” usłyszymy zremiksowane przez młodych, zdolnych producentów i DJów utwory z ostatniego albumu artystki. Tym razem zapomnijcie o brudnym,  nieco mrocznym i gitarowym brzmieniu i nastawcie się na znacznie cieplejsze, energetyczne z elementami elektroniki brzmienie! Wśród gości, którzy zmienili i nadali utworom nowy charakter i poszerzyli pole do interpretacji można wymienić DUIT, DJ BRK czy Szatt. Co więcej na EPce pojawiła się nowa tytułowa kompozycja idealnie oddająca letni klimat, którą powinniście zabrać ze sobą na każdą wakacyjną wyprawę. Postała ona we współpracy z Kubą Karasiem z zespołu The Dumplings. Bardzo żałuję, że nie doczekaliśmy się jeszcze klipu do tego utworu, który byłby pięknym dopełnieniem! Warto dodać, że w tym tygodniu Marcelina wróciła do studia nagraniowego! Czy prace nad nowym albumem trwają? Wszystko na to wskazuje!

Marcelina - LATO EP
źródło: facebook.com/marcelinaofficial


Linia Nocna – Znikam Na Chwilę
Na koniec trochę o młodych i bardzo zdolnych muzykach, którzy stawiają pierwsze kroki na polskim rynku muzycznym. Mają wielki talent, dużą wrażliwość i jestem przekonany, że lada moment będzie o nich głośno. O kim mowa? O duecie Linia Nocna, który tworzą  Monika Mimi Wydrzyńska i Mikołaj Trybulec, studenci przesiąknięci muzyką do szpiku kości. Monika studiuje wokalistykę jazzową, Mikołaj kreację dźwięku. Co więcej w swoim CV mogą wpisać współpracę z największymi nazwiskami polskiej sceny muzycznej jak Natalią Kukulską czy Kubą Badachem! Dobrze, że w końcu postawili na własne brzmienie. Buzia sama się uśmiecha słuchając tak dobrego debiutanckiego singla, bo perspektywa ich dalszego rozwoju jest daleka. Posłuchajcie utworu „Znikam Na Chwilę”, do którego powstał wciągający, minimalistyczny teledysk. Utwór od razu trafił na moją playlistę. Jestem przekonany, że trafi i w Wasze gusta. Monika i Mikołaj – oby tak dalej!

Linia Nocna



Na dziś to tyle! W przyszłym tygodniu wracam z następnymi nowinkami! Koniecznie dajcie znać jak mijają Wam wakacje i co gra w Waszych głośnikach!



Znajdziecie nas na:
(kliknij na logo)




sobota, 7 stycznia 2017

Marzenia i miłości osiągną wewnętrzną harmonię. Sorry Boys - ROMA

Sorry Boys
for. Bartłomiej Głowacki
źródło: facebook.com/sorryboysmusic


Minęły trzy lata od ostatniego albumu grupy Sorry Boys – „Volcano”, który głównie dzięki utworom „The Sun” oraz „Phoenix” podbił serca wielu odbiorców i dał możliwość pokazania się na największych festiwalach, takich jak Open’er Festival, Orange Warsaw Festival czy Great Escape Festival. I choć miałem całkiem spory kontakt z dotychczasową twórczością zespołu, tak dopiero od teraz jest mi w pełni po drodze z ich brzmieniem. Wynika to zapewne z dwóch czynników. Po pierwsze jestem absolutnym zwolennikiem polskojęzycznych utworów, które z tak wspaniałą aranżacją dają niezwykły końcowy efekt. Oczywiście nie brakuje na polskim rynku utworów, które przerobiłbym na język chiński i nigdy się do nich nie przyznawał. W tym przypadku było zupełnie na odwrót. Drugim czynnikiem jest olbrzymia przestrzeń i niebywała harmonia zawarta zarówno w brzmieniu, jak i w samym przesłaniu albumu. Nie znoszę tego określenia, ale mam wrażenie, że w tym przypadku będzie wyjątkowo trafne – „Roma” ma szansę przypaść niemal każdemu do gustu ze względu na swoją różnorodność.

Sorry Boys - ROMA
mystic production


Pierwszą zapowiedzią dużych zmian w twórczości zespołu był występ podczas ubiegłorocznej edycji Orange Warsaw Festival. Już tam wraz z zespołem na scenie pojawiła się Pani Apolonia Nowak, wprowadzając kurpiowski akcent, z którą zespół wykonał wspólnie utwór „Wracam”.  To absolutnie wyjątkowa kompozycja, a wybór jej na singiel promujący album jest strzałem w dziesiątkę. Chyba żaden z utworów tak doskonale nie oddaje charakteru tego krążka. Opowiada on o podążaniu za głosem własnego serca, który jako jedyny jest w stanie doprowadzić nas do naszego Rzymu, czyli realizacji wizji naszego idealnego życia. Jeśli chodzi o warstwę muzyczną jest nieco folkowo i z przepychem. Ludowego akcentu zdecydowanie nadaje tu wspomniany wcześniej motyw kurpiowskiej kultury, ale także wyraźnie zaakcentowane instrumenty, takie jak fisharmonia czy mandolina.  Do singla powstał znakomity teledysk, który odtworzono już ponad milion razy.

Sam fakt polskojęzycznej piosenki zapowiadającej album budził ogromny apetyt na więcej. Z całą pewnością debiutowanie w języku angielskim, szczególnie w dość niszowym gatunku, z góry narzuca ograniczenia w dotarciu do grona odbiorców. Zwróćmy uwagę na fakt, że „Wracam” w czasie niespełna 2,5 miesiąca odtworzono ponad milion razy, podczas gdy utwory z drugiego albumu odsłuchano średnio 300 – 400 tysięcy razy w przeciągu trzech lat. Na szczęście na utworze „Wracam” się nie zakończyło. Obok niego na albumie znalazły się jeszcze 4 polskojęzyczne kompozycje. Moją uwagę zwrócił szczególnie utwór „Zwyczajne cuda”, który zamyka opowieść o Rzymie. Ma on bardzo duży potencjał na singiel, bardzo łatwo wpada w ucho, a dodatkowo posiada w sobie dużo przestrzeni i lekkości – idealny wybór na podsumowanie stylistyki krążka. Wrażenie wywarł na mnie utwór „Miasto Chopina”, który przepięknie rozbudowuje sekcja smyczkowa. Dodatkowo w dużym stopniu broni go jego dynamika, która w szczytowym momencie eksponowana jest przez riffy gitary elektrycznej.

Jeśli chodzi o anglojęzyczne kompozycje zawarte na albumie to moją uwagę zwróciły szczególnie dwa utwory – rozpoczynający album „Apollo” oraz „Water”. Pierwszy z nich zaskoczył mnie swoją energią i wstawkami gitary basowej. Mam nadzieję, że właśnie tym utworem Sorry Boys będą otwierać każdy z koncertów promujących album „ROMA”. Z kolei utwór „Lord” wręcz skrajnie przypomina mi dotychczasową twórczość zespołu, bez problemu mógłby znaleźć się na albumie „Vulcano”. Refren brzmieniem przywodzi na myśl „Evolution (St Teresa)”. Nie wiem na ile faktycznie go odzwierciedla, bo nie jestem muzykologiem, ale powiedzcie proszę, czy również dostrzegacie takie podobieństwo? 
W sieci pojawiło się również wiele porównań, w sumie wyłącznie na podstawie jednego utworu (Wracam) do Florence + The Machine. Każdy z artystów tworzy swoją indywidualną przestrzeń i charakter, dlatego jestem temu przeciwny. Mimo że porównanie to jest jak najbardziej na korzyść artystów, to autorom komentarzy o kopiowaniu czyjegoś stylu polecam zapoznać się z dalszym brzmieniem albumu, a przede wszystkim porównać daty założenia obu zespołów 2006 – Sorry Boys, 2007 – Florence + The Machine.


Sorry Boys - ROMA Tour
źródło: facebook.com/sorryboysmusic


Już w drugiej połowie stycznia zespół rusza w trasę koncertową promującą świeżo wydany album. Obejmuje ona 21 miast i potrwa do drugiej połowy marca! Rozpocznie się koncertem w Poznaniu, na którym Nas z pewnością nie będzie mogło zabraknąć. Do tej pory nie mieliśmy okazji słyszeć zespołu na żywo, dlatego ciekawość jest olbrzymia i rośnie z każdym kolejnym odtworzeniem albumu.


Tak jak wielowymiarowy, pod każdym względem, bo i kulturalnym i architektonicznym, jest Rzym, tak wielowymiarowa jest nowa płyta zespołu. Można usłyszeć tu nie tylko szerokie spektrum instrumentów, ale także emocji, których bogactwo zawarte jest w każdym z utworów. Tak jak przy albumie „Vulcano” całość była dość jednorodna stylistycznie (co nie jest zarzutem), tak w tym przypadku artyści postanowili zrobić odważny krok naprzód, w nieznane, ale jakże rozwijające i dające satysfakcję strefy brzmienia. Myślę, że w przypadku trzeciej płyty było to konieczne posunięcie. Mówi się, że wszystkie drogi prowadzą do Rzymu, miasta miłości i marzeń. Album „Roma” grupy Sorry Boys doprowadzi Was do miejsca, w którym Wasze marzenia i miłości osiągną wewnętrzną harmonię. Warto poświęcić chwilę, by trafić do tego świata, gdzie każda chwila przynosi uśmiech i buduje spokój.  



Zapraszamy na nasz facebookowy profil!



www.facebook.com/zaufajmuzyce